sobota, 11 października 2014

Tisane- Balsam do ust.

Z mojej obietnicy, że poprawię się z częstotliwością postów, niestety nie wyszło. 
Ostatnio mam za dużo obowiązków, ale wciąga mnie blogowanie więc będę próbowała pisać tu jak najczęściej.


Dzisiaj chciałam Wam przedstawić mój ulubiony balsam do ust Tisane. 


Poznałam go już kilka ładnych lat temu. Mój dziadek go stosował i gdy widziałam efekty również postanowiłam go kupić. 

Na opakowaniu możemy przeczytać: Balsam wygładza, nawilża, odżywia szorstkie, spierzchnięte usta. Regeneruje naskórek ust uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki. Chroni usta przed niekorzystnym wpływem mrozu, wiatru, deszczu, słońcu. 

Składniki aktywne: ekstrakty ziołowe, miód, witamina E, olej z oliwek, olej rycynowy, wosk pszczeli. 


+ produktu: 
+ naprawdę nawilża usta! pomaga również na przesuszoną skórę nosa oraz przesuszone skórki.
+ ma bardzo fajny zapach taki miodowy.
+ nie zostawia tak jak niektóre balsamy białej warstwy na ustach, lecz tylko delikatną lśniącą powłokę :) 
+ nie klei się
+ ma bardzo fajne, małe opakowanie które mieści się wszędzie
+ cena, ok 9,90 za 4,7 g.
+ bardzo wydajny, takie opakowanie starczy mi na całą jesień i zimę :)
+ spełnia wszystkie obietnice producenta
+ największy za konsystencję, która wygląda tak; 



Nie znalazłam żadnych - tego produktu, dlatego polecam go z całego serca! :) 

sobota, 4 października 2014

krótko i na temat.

Cześć Dziewczyny! 

Ostatnio nie pojawiały się nowe posty, ponieważ zaczęłam studia i wiadomo dużo zamieszania, 
nowi ludzie, integracja, wykłady, a przede wszystkim zmęczenie.
Jednak obiecuje, że w przyszłym tygodniu się poprawię :)

Mój dzisiejszy zakup: 


Krem który używa moja mama. Nie jestem do niego przekonana, ale jest tani, więc postanowiłam go wypróbować :) 



2 maseczki BIOVAX jedna do włosów słabych ze skłonnością do wypadania, a druga do włosów ciemnych. Nigdy nie miałam okazji spotkać się z tymi kosmetykami, a ponieważ są tak polecane postanowiłam zaryzykować. Podoba mi się to, że są takie małe, ponieważ nigdy nie potrafię wykorzystać maski do końca.  :)



Garnier, płyn micelarny :)
* zdjęcie znalezione w internecie :)